
kiedy rano padało
linia piasku oddzielała turkot kół
od wilków wyjących pod rzęsą
rozmiar 42 na wysokim obcasie
białe cienie na oczach
na nich niebieski wygląda ładnie
to stara sztuczka z łazienek przy rynku
była za kwadrans szósta
kiedy wyszła z hotelu
płatne spojrzenia przeniknęły do środka
mówi są części mnie leżące pod ziemią
głęboko woła i wciąga brzuch
zawsze było jej za dużo nieba
gdy wieczory składały ją w formularze
we włosach szuka słów na resztę ciała
swojego gładkiego ciała w fioletowej poświacie
bo wieczorem znowu pada
w każdym oknie rosną rzeczy podobne do światła
