
Do tej pory wierzyliśmy, że chce dla nas jak najlepiej, w momencie, kiedy
zezwolił zawszonemu kuzynostwu na podejście do ścian, ‘różne części stołu
zaczęły grymasić’, gdyby odmówił zawszonemu kuzynostwu dostępu do ścian
(albo chociaż wyszeptał, że jeszcze nie podjął decyzji, albo, że podjął ją ale
może się jeszcze ona zmienić), w ciszy dokończylibyśmy polędwicę…
